Była zima. Po lekcjach przyjaciele namawiają Cię, abyś poszła z nimi poślizgać
się na zamarzniętym lodzie na jeziorku. Po chwili namysłu zgadzasz się. Kiedy
dochodzicie na miejsce, zauważsz, że na lodzie jest chłopak, który Ci się od
dawna podoba. Jest bardzo przystojny. Ma brązowe, kręcone włosy, piękny uśmiech
i cudowne dołeczki w policzkach. Z początku chciałaś iść do domu, aby Cię nie
zauważył, ale jednak zostajesz. Kiedy schodziłaś w dół ścieżki do jeziorka,
poślizgnęłaś się i upadłaś. Popatrzyłaś się w stronę Harrego i szybko się
podniosłaś. Naszczęście chłopak nie zauważył tego. Przez dłuższy czas ślizgałaś
się i rzucałaś śnieżkami w przyjaciół. W końcu zrobiło Ci się bardzo zimno i
chciałaś iść do domu. Usiadłaś na ścieżce, po której się wchodzi na jeziorko i
przypatrywałaś się w Loczka. Wyglądał bardzo seksownie, ale był cały mokry od
śniegu. Co jakiś czas wymieniacie się wzrokiem. Kiedy na Ciebie patrzył, czułaś
się wyróżniona, ale także trochę zawstydzona.Po około 15 minutach gapienia się na siebie straciłaś nadzieję, że podejdzie. Wstałaś, aby iść do domu. Odwróciłaś się i zaczęłaś powoli ruszać. Nagle poczułaś czyjś dotyk na ramieniu. To był Harry. Powiedział do Ciebie "Hej, Harry jestem. Przez jakiś czas chciałem do Ciebie podejść, ale brak mi było odwagi". A ty odpowiedziałaś "A ja jestem (twoje imię)". Byłaś bardzo szczęśliwa w tym momencie, ale próbowałaś się powstrzymać przed okazaniem tego. Loczek w tym momencie powiedział "Zostaniesz jeszcze? Może pogadamy?" i zgodziłaś się. Rozmawialiście do późna. Akurat Harry wywrócił się, a Ty na niego i prawie się pocałowaliście, gdy zadzwonił Ci telefon. Była to twoja mama i kazała Ci wrócić do domu, bo jest późno. Przy Loczku czułaś się naprawdę dobrze. Nie chciałaś iść, ale w końcu powiedziałaś mu, że musisz. Harry odprowadził cię pod same drzwi. Na koniec szepnął Ci do ucha "(twoje imię), kocham Cię" i musnął Twoje usta. Zaczęliście się namiętnie całować. Czułaś się jak w niebie. Niestety to przerwał telefon. Tym razem nie odebrałaś ho. Wiedziałaś, że musisz iść do domu. Po 5 minutach całowania, Harry uśmiechnął się do Ciebie i powiedział, że chyba musisz już iść.. Widać było, że wcale tego nie chce. Popatrzył Ci prosto w oczy, a po chwili odszedł mówiąc "Do zobaczenia kochanie"...
Mój pierwszy IMAGINE, jak wam się podoba ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz