Po skończonej grze chłopcy usiedli z nami na ręczniki.
- O, damskie czasopismo.. - powiedział Niall. Zayn wziął je do ręki. Na okładce był jakiś przystojniak.
- Jestem do niego podobny ? - wyszczerzył się Zayn.
- No oczywiśście. - powiedziała Lauren i puściła mu oczko. Chłopak najwyraźniej speszył się. Jeszcze jakiś czas tak gadaliśmy o niczym. Dobrze się bawiliśmy. W końcu nadszedł czas na pożegnanie. Lauren od razu podeszła do Zayna i przytuliła go, ale żeby nie wzbudzać podejrzeń przytuliła później wszystkich. Zabrałyśmy rzeczy i poszłyśmy do swoich domów. Było już dość późno, więc poszłam się umyć i przebrać w piżamę. Położyłam się do łóżka i popatrzyłam w sufit. "Chcę ich poznać bliżej. Wydają się naprawdę spoko." pomyślałam. Po chwili zasnęłam.
Następnego dnia obudziło mnie ciche stukanie o szybę. Byli to chłopcy. Otworzyłam okno i wydarłam się:
- Kurwa, czy wy oszaleliście ? Jest 8 rano ! A tak w ogóle to skąd wiecie, że tu mieszkam ?
- Śledziliśmy cię ! - wykrzyknęli chórem.
- Dobra, a co chcecie ? - zapytałam od czapy.
- Wychodź i pokaż nam gdzie mieszka Lauren - powiedział Louis.
- A po co wam to ?
- No nie ważne...
- Ok, ok. Już schodzę.
Po chwili zamknęłam okno i poszłam się ubrać. Po skończonej czynności podeszłam do drzwi i powiedziałam:
- Wejdźcie. Jeszcze muszę coś zjeść.
- Ooo, to super... Masz może jakąś kiełbasę ? - Zapytał Niall.
- Hahahaha, chyba lubisz jeść, co ? Ta, spoko bierz sobie. - uśmiechnęłam się do niego. Poszliśmy do kuchni i usiedliśmy. Niall zaczął opróżniać moją lodówkę.
- Ej, nie radziłbym ci tak mu pozwalać. Zeżre ci wszystko co masz. - ostrzegł mnie Zayn.
- Dobra, Niall koniec. Miałeś wziąć tylko kiełbasę. A trzymasz nutellę, chleb, kiełbasę i mleko. - powiedziałam zdumiona.
- Haha, co za połączenie ... - powiedział Liam i zaczęliśmy się śmiać.
W tym momencie zauważyłam, że Zayn co chwila przegląda się w lustrze i poprawia fryzurę. Wyrwałam Niallerowi z ręki mleko i wyjęłam z szafki płatki. Po chwili zaczęłam jeść. Wszyscy poszli do salonu i włączyli jakiś film. W kuchni zostałam sama z Harrym.
- A ty co tak cicho jakoś siedzisz ? - spytałam.
- No, ja... Eee, no wiesz... Jakoś tak. - uśmiechnął się Hazza. Kiedy zjadłam powiedziałam do chłopaków, że możemy już iść. Zerwali się z mojej kanapy i ruszyli w stronę drzwi. Poszliśmy do domu Lauren. Na szczęście ona już nie spała. Otworzyła nam drzwi.
- Oo, hej.. - powiedziała zdziwiona.
- Hej, siema, cześć - mówili chłopcy.
- Obudzili mnie o 8 rano i nie wiem co kombinują. - powiedziałam.
Wszyscy weszliśmy do domu Lauren i rozgościliśmy się. Niall od razu podszedł do lodówki.
- O nie Niall. U mnie się najadłeś. Lauren już nie wyżeraj. - powiedziałam stanowczo. Niall popatrzył na mnie i udawał płacz. Po chwili usiadł przy stole z chłopakami. Zaczęli coś mamrotać, tak żebyśmy nie usłyszały.
- Ej, o co im chodzi ? - spytała Lauren.
- No właśnie nie wiem. Ale myślę, że się niedługo dowiemy... - odpowiedziałam.
Chłopcy podeszli do nas. Liam zapytał:
- Uwaga, jesteście gotowe ?
- Ale na co ? - powiedziałam.
- Zabieramy was na zakupy. - powiedział Lou.
- Ojeju, naprawdę ? Super !! - ucieszyłyśmy się i przytuliłyśmy każdego z chłopaków. Kiedy przytulałam Harrego, poczułam się inaczej. Było tak jakoś bardziej miło, ciepło. Myślę, że on też to poczuł, ponieważ nie chciał mnie puścić.
- Dobra chodźmy. - powiedział Louis.
Po chwili poszliśmy do samochodu chłopaków, który stał niedaleko.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz