W czasie podróży chłopcy co chwila się wygłupiali. Było bardzo zabawnie, ale czasem Lou nagle hamował i to mnie i Lauren ciągle straszyło.
- To w końcu gdzie jedziemy? - spytała Lauren.
- Do Wielkiej Brytanii - powiedział Zayn. Dziewczyna uśmiechnęła się. Zayn do niej mrugnął. Droga była bardzo długa, ale świetnie się bawiliśmy. Kiedy dotarliśmy na miejsce, zaczęliśmy szukać zakwaterowania. Z komunikacją nie ma problemu, bo przecież wszyscy żyliśmy kiedyś w Anglii, a w Polsce się tylko spotkaliśmy. Chodziliśmy po różnych domkach i hotelach. Było ich pełno. W końcu znaleźliśmy domek, który był wolny. Zapłaciliśmy dość dużo, ale to dlatego, że ten domek, to właściwie nie był taki mały domek, tylko dom. Był mega. Rozpakowaliśmy się, ale była tak ładna pogoda, że nie chcieliśmy jej tracić. Zamknęliśmy domek i poszliśmy na plażę. Rozłożyliśmy koce i zaczęliśmy grać w siatkę.
- Tak się poznaliśmy. - powiedział Liam.
- Tak, ale zauważ, że to było dość niedawno, a jednak już jestaśmy razem na takich wakacjach. - puściłam do niego oczko. Odłożyliśmy piłkę i poszliśmy się kąpać. Wszyscy się chlapaliśmy, nurkowaliśmy i bawiliśmy się na całego. Później poszliśmy na koce i położyliśmy się. W tym momencie wszyscy zaczęli się śmiać. Tak od czapy. Nie wiem co ich rozśmieszyło, ale śmiałam się z nimi.Po chwili Horan powiedział:
- Hahaha, masz na głowie glona ! - kiedy to mówił, zwijał się ze śmiechu. Po chwili Harry podszedł do mnie i zdjął mi to zielone paskudzstwo z włosów. Potem poszliśmy coś zjeść. Następnie wróciliśmy do naszego domu.
- Hej ślicznotko.. Jest już wieczór. Może przejdziemy się na spacer? - wyszeptał mi do ucha Harry, łapiąc mnie w pasie. Odwróciłam się i pocałowałam go.
- To znaczy tak ? - zapytał z nadzieją. Pokiwałam głową na ' tak '. Hazza zabrał coś z domu i wyszliśmy. Zabrał mnie na spacer nad brzegiem morza. Szliśmy sobie spokojnie i przytulaliśmy się.
- Jak dobrze, że cię mam. - powiedział Harry i pocałował mnie. Bardzo mi się to podobało. Czułam się przy nim bardzo dobrze, ale nagle zauważyliśmy jakichś pijaków. Podeszli do nas i zaczęli nas zaczepiać.
- Emm, no siemankooo.. eugh... no, co tam parko? - mówili
- Spadajcie. - powiedział Harry.
- Nie odzywaj ... eugh... sie tak do nas... eugh ... bo sie ...eugh... douigrasz .
- Że co ? Ja się doigram ? No chyba ty stary pierdzielu pijany... - w tym momencie pijacy rzucili się na Hazzę. Nie wiedziałam co robić. Zaczęłam ich od niego oderwać, ale zanim mi się udało pobili Harrego do nieprzytomności. Zadzwoniłam po pogotowie.
- Harry, otwórz oczy, proszę... Pogotowie przyjedzie niedługo. - mówiłam do niego, ale na marne próbowałam go budzić. Niedługo po incydencie przyjechała karetka.
Heeej .. soory za takie nudy na początku.. Mam nadzieję, że końcówka chociaż się spodoba. Bardzo proszę o komentarze. BAAARDZOO ♥


fajny blog (:
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie : http://my--story-of-love.blogspot.com/ :))
mam nadzieję, że Hazzik z tego wyjdzie ;) . faaajne xd .
OdpowiedzUsuńno niech tylko harry nam tu nie umiera :/
OdpowiedzUsuńniecierpliwie czekam na kolejny :)
bardzo fajny rozdział, tylko mógłby być ciutkę dłuższy, ale takk to spoko ;)) czekam na next! ;**
OdpowiedzUsuńmój blog: http://alexx-the-future-starts-today.blogspot.com/ <--wpadnij w wolnej chwili, bardzo mi zależy na każdej opinii.
@AlexxAllleeexx
43 year old Technical Writer Fonz Cater, hailing from Port McNicoll enjoys watching movies like Galician Caress (Of Clay) and Motor sports. Took a trip to Strasbourg – Grande île and drives a M3. zrodlo artykulu
OdpowiedzUsuń55 year-old Environmental Tech Teador Durrance, hailing from Revelstoke enjoys watching movies like I Am Love (Io sono l'amore) and Pottery. Took a trip to Kenya Lake System in the Great Rift Valley and drives a Batmobile. naucz sie tego teraz
OdpowiedzUsuń